Finezyjne wędkowanie okoni

4A

Waldemar Stachniak
Tester DAM/EFFZETT

Patrząc na swoje wędkowanie mogę stwierdzić, iż sporadycznie wybieram polowanie na ogromnych rozmiarów sumy. Moim głównym celem nie było też wyłącznie uganianie się za największymi egzemplarzami jakiegokolwiek z gatunków. Zastanawiający przy tym jest fakt, iż dziwnym trafem udaje mi się łowić fajne okazy. Toteż dzisiaj choć nie przyjdzie mi to łatwo zamierzam zdradzić Wam co takiego w mojej ocenie posiadało największy czyli kluczowy wpływ na osiągane przeze mnie wyniki. Dla potrzeb tego tekstu określę je mianem finezji. Tym bardziej okazuje się być to trafne określenie gdyż wykorzystywane przeze mnie zestawy w porównaniu z wieloma innymi którym miałem okazję się przyjrzeć są po prostu delikatne. Natomiast za przykład posłużą mi dziś okonie.

18,03,09

Łowiska które odwiedzam na co dzień, poddane są ogromnej presji wędkarskiej. Mało tego uczęszczająca tu brać wędkarska posiada fatalny zwyczaj zabierania wszystkich przez siebie złowionych zdobyczy. Toteż uzyskiwanie pozytywnych wyników z szczególnym podkreśleniem ryb drapieżnych nie przychodzi łatwo. Pomimo wszystko duża część spinningistów stanowczo oznajmia, iż bez względu na stan rzeczy zamierza nadal odwiedzać naturalne jeziora jak i rzeki. Mało tego choć w tych okolicznościach jest to ogromne wyzwanie deklarują ochoczo, że będą uganiać się za okazami.

18,03,02

Dla większości z nas wizja łowienia większych, konkretnych ryb niemalże automatycznie wiąże się z zastosowaniem odpowiednio solidniejszego zestawu. Niemniej jednak z moich doświadczeń wynika, że „nie tędy droga”. Dodatkowo rozpatrując łowienie okoni zmuszony jestem stwierdzić, że rynek wędkarski napotkał naprawdę trudny „orzech do zgryzienia”. Krótko mówiąc bez mała wszystko co powstało z najmniejszych sztucznych przynęt było i jest dedykowane właśnie temu pasiastemu wojownikowi.

18,03,04

Przy czym w jego przypadku na podkreślenie zasługuje też fakt istnienia pewnego rodzaju „wielkościowej przewrotności”. Stąd nierzadkie okoniowe przyłowy w trakcie polowań na szczupaki czy sandacze. Dlatego w konkretnych warunkach z rozmysłem sięgam choćby po obrotówki w umownym rozmiarze nr 4 i wadze 10gramów. Przy tym nadmieniam, że w przypadku wymienionego wabika wszystko co sobie wymarzę odnajduję w wszechstronnej ofercie EFFZETT. Odpowiada mi również różnorodność miękkich przynęt EFFZETT. Stąd jeśli powstanie konieczność by zafalował ogonek przy choćby najlżejszym uzbrojeniu sięgam po GRUB.

18,03,08

Innym razem gdy okonie interesuje szybko aczkolwiek wąsko poruszająca się płetwa, kopyto ogona z podkreśleniem skoków wybieram GREEDY SHAD.

18,03,06

Toteż gdy tylko rozszyfruję możliwe preferencje garbatych wojowników swoją główną uwagę skupiam na zestawie. Stąd w ramach chęci łowienia większej ilości pasiastych garbusów początkowej korekcie poddaję samą grubość wykorzystywanej linki. Jeśli zmniejszenie średnicy nie przynosi oczekiwanych efektów dokonuje zmiany rodzaju zestawu czyli z plecionki na żyłkę.

18,03,05

Kolejnym krokiem mogącym podwyższyć wyniki jest pozbycie się wszelkiego rodzaju usztywnień w postaci stalowych, wolframowych jak i floro-karbonowych przyponów. Oczywiście zdaję sobie z tego sprawę, że o końcowym sukcesie w dużym stopniu zdecyduje skuteczność stosowanych przynęt.

18,03,07

Niemniej jednak w przypadku zmanierowanych, niechętnych okoni zestawowa finezja odgrywa podobne jeśli nie większe znaczenie. Dlatego zachęcam do wprowadzania zmian!

18,03,03

Pozdrawiam,

Waldek.